poniedziałek, 21 lipca 2014

Just another day. Just another try.

Kolejna długa przerwa. Oczywiście z kilku powodów.
Pierwszy jest taki, że rok temu przeprowadziłam się pod Warszawę i straciłam stały kontakt z moją najcudowniejszą fotografką Karoliną Żebrowską . Oczywiście, widywałyśmy się, nawet ja robiłam jej zdjęcia, ale bywając w Warszawie głównie na zleceniach w pracy nie miałam głowy i chęci szykować się do zdjęć. Po pracy makijaż spływał, a żeby spotkać się przed trzeba wstać zbyt wcześnie, bo przecież dojazd zajmuje teraz ponad godzinę. Nie wystarczy już wyskoczyć na Ostrobramską i cyknąć kilku zdjęć.
Drugi powód mojej nieobecności to zalewająca nas zewsząd fala blogerek i ogólny najazd na tą instytucję, który mnie jednak nieco zniechęcił.
Trzeci powód jest taki, że przeprowadzka trochę mnie zmieniła. Trochę wyszłam z formy. Trochę się zasiedziałam w domu, z komputerem, pracą i sprzątaniem. Zmieniłam tryb życia.
Ale dzisiejszy post jest próbą małego powrotu. Kocham zdjęcia i nie chcę,żeby leżały w bezkresnej przestrzeni dysku. Chcę się nimi podzielić. Może ktoś tu kiedyś zajrzy, popatrzy, zostawi po sobie słowo. Może. Może mnie ktoś nakręci na nowe pomysły i wizje.
Na początek sesja "codzienna". Fotografowała jak zawsze Karolina Żebrowska - zapraszam do jej galerii.
Zdjęcia wykonane w kwietniu, ale mamy za sobą piątkową sesję z Karoliną, która na pewno niedługo tu trafi. Stay tuned. Jeśli chcecie wiedzieć co słychać u mnie na co dzień zapraszam na swojego fotograficznego FB, ponieważ jednak w pierwszej kolejności jestem fotografką - www.facebook.com/MalexandraPhotography











fot. Karolina Żebrowska

wtorek, 1 października 2013

Inspire me by your views

Dawno mnie tu nie było. Nie było mobilizacji i czasu. Praca magisterska, choć pisałam ją tylko w ciągu ostatniego miesiąca, spędzała mi sen z powiek i nie pozwalała myślom zajmować się przyjemnościami. Ale mam nadzieję, że jesień jak co roku natchnie mnie do powrotu. Tymczasem wrzucam trochę inspiracji, które zawsze mnie podnoszą na duchu. Różnych.



















poniedziałek, 27 maja 2013

Sun and the city

        Dzisiaj coś z gorących dni w Warszawie. Bluzka z River Island, którą tutaj mam jest idealna na takie dni, kiedy słońce praży ale w cieniu powiewa trochę chłodniejszy, nadal wiosenny wiaterek. Krótkie spodenki z ciekawymi detalami takimi jak szelki czy guziki idealnie pasowały mi do bluzki z krótszą warstwą koronkową.
Kiedy patrzę na te zdjęcia w upale to trochę już za nim tęsknię, ale przecież nie można ciągle narzekać! Deszcz też bywa cudowny!!!


fot. Grzegorz Wyganowski











top - River Island; spodenki- ??, torba noname, buty - New Look, kołnierzyk - Monika Roth, Bransoletka w róże - Peppo, okulary - New Look