wtorek, 12 sierpnia 2014

Wilanów latem....

Upalny dzień w warszawskim parku...
Luźno, zwiewnie... tak jak lubię.
Foto: Karolina Żebrowska
www.zebrowska.com











poniedziałek, 21 lipca 2014

Just another day. Just another try.

Kolejna długa przerwa. Oczywiście z kilku powodów.
Pierwszy jest taki, że rok temu przeprowadziłam się pod Warszawę i straciłam stały kontakt z moją najcudowniejszą fotografką Karoliną Żebrowską . Oczywiście, widywałyśmy się, nawet ja robiłam jej zdjęcia, ale bywając w Warszawie głównie na zleceniach w pracy nie miałam głowy i chęci szykować się do zdjęć. Po pracy makijaż spływał, a żeby spotkać się przed trzeba wstać zbyt wcześnie, bo przecież dojazd zajmuje teraz ponad godzinę. Nie wystarczy już wyskoczyć na Ostrobramską i cyknąć kilku zdjęć.
Drugi powód mojej nieobecności to zalewająca nas zewsząd fala blogerek i ogólny najazd na tą instytucję, który mnie jednak nieco zniechęcił.
Trzeci powód jest taki, że przeprowadzka trochę mnie zmieniła. Trochę wyszłam z formy. Trochę się zasiedziałam w domu, z komputerem, pracą i sprzątaniem. Zmieniłam tryb życia.
Ale dzisiejszy post jest próbą małego powrotu. Kocham zdjęcia i nie chcę,żeby leżały w bezkresnej przestrzeni dysku. Chcę się nimi podzielić. Może ktoś tu kiedyś zajrzy, popatrzy, zostawi po sobie słowo. Może. Może mnie ktoś nakręci na nowe pomysły i wizje.
Na początek sesja "codzienna". Fotografowała jak zawsze Karolina Żebrowska - zapraszam do jej galerii.
Zdjęcia wykonane w kwietniu, ale mamy za sobą piątkową sesję z Karoliną, która na pewno niedługo tu trafi. Stay tuned. Jeśli chcecie wiedzieć co słychać u mnie na co dzień zapraszam na swojego fotograficznego FB, ponieważ jednak w pierwszej kolejności jestem fotografką - www.facebook.com/MalexandraPhotography











fot. Karolina Żebrowska

wtorek, 1 października 2013

Inspire me by your views

Dawno mnie tu nie było. Nie było mobilizacji i czasu. Praca magisterska, choć pisałam ją tylko w ciągu ostatniego miesiąca, spędzała mi sen z powiek i nie pozwalała myślom zajmować się przyjemnościami. Ale mam nadzieję, że jesień jak co roku natchnie mnie do powrotu. Tymczasem wrzucam trochę inspiracji, które zawsze mnie podnoszą na duchu. Różnych.